

Kożuch: Promod
Sweter, Sukienka: SH
Fot. Hubert
Zima nas w tym roku nie rozpieszcza, -15 °C to normalność. Na "nie"pogodę jak dla mnie najlepszy jest kożuch. Wymarzyłam go sobie, gdy zobaczyłam na ulicy piękną dziewczynę ubraną w dopasowany kożuch z wielkim kołnierzem. Niestety takiego samego nie znalazłam.
A jak Wy sobie radzicie z mrozem? Czy ciepła czekolada Wam też pomaga? :)


11 komentarze:
fajnie, delikatnie - lecz chyba za bardzo wszystko się zlewa z Twoją urodą, brakuje czegoś co pokazałoby życie :)
sweterek kożuszek <3
sukieneczki niestety nie widać :(
Pozdrawiam :)
Akurat na zimę.
Zapraszam do siebie : http://stylenatt.blogspot.com/
Misha Mel: Następnym razem o tym pomyśle :) Dziekuję za szczery komentarz :)
Passion: Sukienke można zobaczyć we wcześniejszym poście http://kociaszafa.blogspot.com/2011/08/i-dont-look-back.html
Nie myslałaś o zmianie koloru włosów? Masz ciemne brwi a w tych tlenionych włosach wyglądasz baaaardzo blado wręcz niezdrowo
Kożuszek jest rewelacyjny! napewno nie zmarzniesz ;)
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=73668
zrób coś z tymi brwiami.
Mnie się te brwi podobają. Włosy też raczej nie są tlenione, to bardzo ładny (jasny) kolor blondu.
Magda
:)
nie farbuj!!!!!!!
Prześlij komentarz